WROC# 2016 – moje wrażenia

10 marca 2016 r. odbyła się druga już edycja konferencji WROC# 2016. Konferencja była bezpłatna i po „problemach” z rejestracją (400 wejściówek rozeszło się w ciągu kilku sekund) byłem już pogodzony z myślą, że nie będzie mi dane zobaczyć WROC# 2016 na żywo. Jednak dzięki odrobinie szczęścia i uprzejmości kolegi z pracy ostatecznie udało mi się zarejestrować z listy rezerwowej i wziąć udział w tym fantastycznym wydarzeniu.

Organizacja

Konferencja odbyła się na Stadionie Miejskim we Wrocławiu. Samo miejsce było bardzo dobrze przygotowane na potrzeby konferencji. Całość odbywała się na jednej dużej przestrzeni podzielonej na strefy. Dzięki temu można było w trakcie wystąpienia spokojnie skoczyć po coś do picia i nie stracić niczego z samej prezentacji. Niewątpliwym minusem części z widownią były filary, które skutecznie zasłaniały widok na scenę z części miejsc. Na filarach powieszone były telewizory, które wyświetlały treść prezentacji jednak jakość obrazu pozostawiała wiele do życzenia. W efekcie liczba miejsc, z których można było komfortowo oglądać prezentacje na ekranach była mocno ograniczona. Ciekawym pomysłem było zorganizowanie strefy z wystawą sprzętu komputerowego z poprzedniej epoki – na chętnych czekało kilka zabytkowych maszyn, na których można było pograć w gry sprzed 20-30 lat (m.in. Mortal Kombat na Amidze 1200).

Jedzenie serwowane w strefie gastronomii było bardzo dobre i różnorodne – każdy mógł znaleźć coś dla siebie. Ustawiono też kilkanaście stołów z krzesłami dzięki czemu można było spokojnie spożyć posiłek, a na afterparty posiedzieć przy piwku za znajomymi – w zeszłym roku zdecydowanie tego brakowało. A jak już przy piwie jesteśmy – organizatorzy zadbali o różnorodność i wysoką jakość serwowanych trunków – osobiście nie jestem znawcą tematu ale znajomi twierdzili, że podawane były jedne z najlepszych piw rzemieślniczych jakie można dostać w naszym kraju – szacun dla organizatorów!

Sesje

Ian Cooper – From Monolith to Microservices

Tematycznie jedna z ciekawszych sesji – problemy pracy z monolityczną aplikacją dotyczą pewnie wielu programistów (w tym, niestety, i mnie). Ciekawe rady jak przejść od monolitu do microservice’ów jednak przedstawione w sposób nie zawsze przystępny (momentami slajdy były zdecydowanie za bardzo przeładowane tekstem).

Mark Rendle – My First Startup (And Other Mistakes)

Przez 90% prezentacja była prawie idealna – ciekawy, nie całkiem techniczny temat, dużo przykładów z życia i rad jakich błędów unikać tworząc swój pierwszy produkt, który ma zarabiać jakieś pieniądze. Dla osób myślących o założeniu swojej własnej firmy strzał w dziesiątkę. Jednak końcówka prezentacji była moim zdaniem za bardzo nasycona marketingiem nowego produktu Marka, co w rezultacie pozostawiło u mnie lekki niesmak i mieszane uczucia co do całości.

Enrico Campidoglio – The Things Git Can Do (that none of the GUIs ever told you about)

Enrico pokazał kilka ciekawych sztuczek związanych z Gitem. Ogólnie prezentacja bardzo fajna chociaż osobiście ciężko mi się zgodzić z niektórymi praktykami, które Enrico forsował w jej trakcie. Jakoś nie przemawia do mnie idea robienia „rebase” gałęzi po skończonej implementacji – znacznie bardziej wolę mieć tę gałąź widoczną w historii gita (lokalnie, bo przecież nie trzeba jej pushować do zdalnego repo, prawda?) i widzieć merge commit, który jest w pewnym sensie podsumowaniem zmian wykonanych w trakcie implementacji danej funkcjonalności (zakładam tutaj oczywiście używanie podejścia „branch per feature”). Nie rozumiem też za bardzo idei modyfikowania commitów – moim zdaniem nie ma nic złego w tym, że w kolejnym commicie zostaną poprawione jakieś błędy z poprzedniego. Jesteśmy tylko ludźmi i popełniamy błędy – nie trzeba się ich wstydzić i za wszelką cenę ukrywać. Bardzo podobał mi się natomiast trick z bisect użytym do znalezienia commita, który wprowadził błąd – sprytne i nie znałem tego wcześniej.

Intencją prezentacji – wnioskując po tytule – było przekonanie nas do używania Gita z konsoli. Mnie Enrico nie przekonał i pozostanę przy używaniu Git Extensions ale pewnie wynika to głównie z mojej awersji do używania konsoli i zapamiętywania tych wszystkich komend i argumentów wywołania.

Julie Lerman – Entity Framework Core and OS X: WAT?

Stary, dobry EF odpalony na OS X. Co tu więcej dodać? Na pewno plusem było to, że Julie pokazywała wszystko w formie „live demo” czyli kilka slajdów i większość czasu spędzona w VS i na pokazywaniu, że to działa.

Chris Klug – What do you mean ”a front-end build pipeline”!?

Chris opowiadał o takich rzeczach jak Gulp, Grunt, Bower, nmp, less, sass i całej masie innych, których nie zapamiętałem. Ogólna idea: jak w miarę prosto i bezboleśnie budować nasze aplikacje webowe złożone z wielu różnych technologii i robić to w taki sposób aby zmaksymalizować szybkość i wydajność ładowania stron. Bardzo ciekawa prezentacja.

Glenn Condron – ASP.NET Core

Jedyna sesja, którą widziałem „jednym okiem”, bo jakoś dyskusja ze znajomym była ciekawsza, wiec ciężko napisać tutaj coś więcej. Na pewno będę chciał obejrzeć nagranie jak tylko się pojawi.

Discussion panel

Chyba najlepsza część całej konferencji. Organizatorzy powtórzyli patent, który świetnie sprawdził się rok temu i nie zawiódł i tym razem. Przez cały czas trwania konferencji można było za pośrednictwem twittera zadawać prelegentom pytania, na które odpowiadali w trakcie panelu dyskusyjnego. Mnóstwo śmiechu ale także całkiem poważnych i rzeczowych odpowiedzi – wrażenia bezcenne. Niewątpliwą zaletą takiego panelu jest jego nieprzewidywalność – w przypadku prezentacji każdy prelegent jest przygotowany i ma jakiś plan co chce przekazać – w trakcie panelu trzeba przede wszystkim improwizować.

Podsumowanie WROC# 2016

Po zeszłorocznej edycji moje oczekiwania względem WROC# 2016 były wysokie ale muszę powiedzieć, że zostały w 100% spełnione. Świetna organizacja, ciekawi goście, prezentacje na najwyższym poziomie – pomimo, że konferencja była darmowa to myślę, że spokojnie biła na głowę wiele komercyjnych. Kto nie był ma czego żałować. Wielkie brawa i podziękowania należą się organizatorom. Kolejna edycja już została zapowiedziana także, mam nadzieję, do zobaczenia za rok 🙂