Witaj, Świecie! – czyli po co komu kolejny programistyczny blog w Internecie?

Jako że jest to pierwszy post na tym blogu to wypadałoby się z Wami (Czytelnikami) przywitać, powiedzieć kilka słów o sobie i być może wyjaśnić o co z tym blogiem chodzi.

Tak więc witam 🙂 Mam na imię Krzysztof, jestem programistą i ogólnie programowaniem zajmuję się od kilkunastu lat. Na początku było to hobby, a od kilku ładnych lat robię to zawodowo (czyt. robię to co lubię, a do tego jeszcze za to płacą). Jako programista dużą wagę przywiązuję do rozwoju własnych umiejętności i pogłębiania wiedzy. W zasadzie uważam to za jedną z fajniejszych rzeczy w tym fachu. Zawsze jest coś czego można/trzeba się nauczyć – nowa technologia, framework, język, wersja specyfikacji, etc. – you name it.

Do tej pory korzystałem z dobrodziejstw Internetu i programistycznej społeczności w sposób raczej pasywny. Z chęcią czytałem blogi innych programistów, oglądałem nagrania z konferencji, czasem nawet w jakiejś udało się wziąć udział jako bierny obserwator. Można powiedzieć, że byłem randomowym programistą jakich wielu, solidnym rzemieślnikiem siedzącym „w cieniu”, robiącym „swoje” i porzucającym aktywne programowanie po 8 godzinach pracy. Nigdy nie byłem też typem „ekshibicjonisty”, który chciałby się dzielić swoimi przemyśleniami, problemami i rozterkami z resztą świata.

Mimo to od jakiegoś czasu w mojej głowie kiełkowała myśl, że może by tak założyć jakiegoś bloga, napisać kilka artykułów o rzeczach, których akurat się uczę, problemach które udało się rozwiązać, i o tych których rozwiązać się nie udało też. Miałem też kilka pomysłów na projekty, które można by pisać „po godzinach”. Jednak zawsze jakoś brakowało czasu, siły i przede wszystkim motywacji.

I tak o to na początku lutego 2016 pojawiła się świetna inicjatywa Macieja Aniserowicza – konkurs „Daj Się Poznać” – szansa na fejm, blichtr i super nagrody. Mimo wszystko długo się zastanawiałem nad wzięciem udziału w tym zacnym przedsięwzięciu. Wiadomo, wątpliwości czy znajdę wystarczająco dużo czasu? Czy starczy motywacji i wytrwałości żeby przygotować 2 wpisy na bloga tygodniowo i do tego rozwijać projekt? I w końcu czy to będzie dla kogokolwiek interesujące?

Ostatecznie zdecydowałem się wyjść z „cienia” i dołączyć do konkursu w ostatnim dniu przyjmowania zgłoszeń – tak oto narodził się ten blog. Zamierzam na nim opisywać swoje boje z tworzeniem aplikacji do ogarniania domowego budżetu (o której więcej pewnie w kolejnym poście) przez cały cykl życia takiego projektu, czyli od zebrania wymagań do, miejmy nadzieję, szczęśliwego finału. Czyli wypuszczenia wersji, która będzie miała chociaż 1/10 zakładanych ficzerów 🙂 i będzie w miarę używalna (czyt. nie wywali się wyjątkiem przy próbie uruchomienia ;)).

Tak więc zapraszam do śledzenia bloga i komentowania. A innym uczestnikom konkursu życzę wytrwałości i powodzenia 🙂